#DrogieFedi, czy wy też ciągle macie problem z pompą cyrkulacyjną CWU? Wszystko wskazuje na to, że wymieniać to-to trzeba co dwa lata, bo się rozsypuje.
#DrogieFedi, czy wy też ciągle macie problem z pompą cyrkulacyjną CWU? Wszystko wskazuje na to, że wymieniać to-to trzeba co dwa lata, bo się rozsypuje.
@mgorny a chodzi ci taka pompa cały czas? Bo jeśli tak to żywotność jest krótsza i może wpływać na wyższe rachunki. Następna jaka warto kupić to taką z harmonogramem + są też takie z czujnikiem temperatury, które wyłączają się jeśli woda w rurze osiągnęła zadaną temperaturę.
@kokos, nie, na sterowniku. Przez większość dnia, cykl 70 s / 5 min postoju.
Tak mi się przypomniało, że ta pompa chyba była wymieniana, zanim wyszło na jaw, że instalatorzy odwrotnie podłączyli zmiękczacz, więc możliwe, że pracowała na solance…
@mgorny z mojego doświadczenia wynika, że nie ma sensu przez cały dzień włączać, nawet z przerwami. Lepiej (zwłaszcza dla budżetu) włączać tylko wtedy gdy chodzicie się myć, zwykle ranek i wieczór po kilka godzin. W innym wypadku kocioł cały czas dogrzewa wodę, która nie jest używana.
@kokos, ja to wiem, ale rodzice "nie będą się ograniczać". A faktem jest, że instalacja jest tak zrobiona, że bez cyrkulacji myjesz dłonie w lodowatej wodzie.
Miałem taką rozkminę, jak przeniosłem się na Polesie. W mieszkaniu w Gliwicach był dwufunkcyjny piec gazowy. Woda w kranie w łazience zawsze leciała najpierw zimna, bo rury długie. W pierwszej lokalizacji na Polesiu miałem bojler, woda na początku zimna bo rury.
W Laskach Bruskich kupiłem ogrzewacz przepływowy elektryczny. I to jest to.
Nie grzeje wody, jak nie trzeba, od razu jest ciepła.
A propos pompy: zapytałem sąsiada, kupił Omigen (nie wiem czy dobrze zanotowałem) i działa mu już 7 lat.