🪓 Co wieśniaka cieszy w piątek wieczór?
Oprawiłem nowe stylisko (trzonek) do ulubionej zabytkowej siekiery. Legenda wiejska głosi, że kutej tutaj gdzie mieszkam, gdy dawny sołtys miał tu kuźnię i kuł konie. Jest świetna, a pracowałem różnymi Fiskarsami itp. Jako klin rozbija pieńki jak złoto, sama, byle jej nie przeszkadzać 😉